Nie zgadzam się na kopiowanie treści i zdjęć w całości i/lub we fragmentach, jak i na komercyjne używanie całości bądź fragmentów strony.

piątek, 14 lutego 2020

Po kondycję z szafą w Sądecki


Czytając relacje w sieci z różnych przedsięwzięć odnoszę wrażenie, że w dzisiejszych czasach nie ma miejsca na porażkę. Nawet jeśli cel nie zostanie osiągnięty autorzy często przekonują, że bogate doświadczenia i okoliczności przyrody z nawiązką wynagradzają brak sukcesu. Po czym "odgrażają" się, że oni tam jeszcze wrócą i wtedy zobaczymy. Zatem jak w takim kontekście ocenić naszą ostatnią turę? Z trzech dni wyszły dwa, zamiast biwaku w śniegu przespaliśmy się w ciepłym schronisku, a zakładana trasa z tą faktyczną miała tylko kilka punktów stycznych...

sobota, 25 stycznia 2020

Kawa w terenie


Lubię kawę. Wyraz temu dałem we wpisie o Bułgarii. Lubię też napić się kawy w plenerze. Do niedawna temat rozwiązywałem na dłuższych wyjazdach kawą rozpuszczalną, a na krótkich wypadach rowerowych pakowałem do bagażu kawiarkę, która nieźle sprawowała się na turystycznym palniku. Ale czymże są rozpuszczalne troty dla prawdziwego kawosza? Wszak to nawet nie jest namiastka! Kawiarka wykonana z grubej stali dawała odpowiednią jakość naparu, jednak za cenę kosmicznej wagi naczynia. Szperając po zasobach sieci i rozważając różne opcje koniec końców na placu pozostał zestaw Primusa...

sobota, 18 stycznia 2020

Jeśli gdzieś w ogóle szukać śniegu, to na południu!


Rano o piątej w Rzeszowie pada deszcz. Świat wygląda raczej wiosennie. A ja kompletnie nie harmonizuję z otoczeniem idąc z nartami w garści na pociąg do Jasła. W Jaśle wszystko wygląda podobnie. Także cała droga do Krempnej nie napawa optymizmem. Dopiero za zalewem śniegu przybywa i zaczyna on przykrywać trawki, konary i koleiny dróg...

wtorek, 14 stycznia 2020

Substytut zimy


Parę lat wybierałem się w to miejsce. Właściwie to od 2014 r. gdy w pewną ciepłą wrześniową sobotę byłem tam z moimi paniami. Cały ten czas chodziło mi po głowie, żeby wybrać się na Jazową zimą. Ostatnio znalazł się nawet dodatkowy powód. Wertując mapy Google znalazłem tam wiatę o zachęcającej nazwie Ostoja Wędrowca...

piątek, 27 grudnia 2019

Kamizelka Marmot Variant


Podczas jednego z wypadów z Mikronem i jego żoną podpatrzyłem niegłupi patent. Kolega podczas biwakowego krzątania nosił grubą polarową kamizelkę. W letnich warunkach sposób wydawał się całkiem zmyślny. Postanowiłem i ja sprawić sobie coś podobnego. Po dłuższych poszukiwaniach kupiłem na wyprzedaży kamizelkę Marmot Variant.

piątek, 6 grudnia 2019

Obrazki z wyprawy - Bułgaria


Siedzę sobie w domu i spokojnie stukam w klawisze komputera. Kaloryfer za moimi plecami jest ciepły, a słońce za oknem już nie grzeje jak dwa tygodnie temu. Noce są coraz zimniejsze i regularnie ocierają się o przymrozki. Świat coraz wyraźniej szykuje się do jesieni i aż trudno uwierzyć, że cztery dni temu biegałem w samych kąpielówkach po bułgarskiej plaży smażąc się w ponad trzydziestostopniowym upale...

środa, 13 listopada 2019

Borem, lasem


W plecaku mam poncho i spodnie membranowe. Ostatni czas był bardzo deszczowy i nadal nad okolicą wisi ryzyko opadów. Na nogach w obawie przed błotem mam wysokie buty, a w bagażu krótkie ochraniacze. Kije mimo marszu po płaskim też będą nie od parady. Ale prócz szpeju mam coś smacznego, termos z aromatyczną herbatą i kuchenkę, żeby zaparzyć sobie świeżą kawę. Zapowiada się miłe leśne popołudnie...